Strona główna  |  Statut  |  Galeria

Dzisiaj jest:




Urząd Marszałkowski
w Lublinie

Starostwo Powiatowe
Tomaszów Lubelski

 
 Urząd Miejski
w Łaszczowie

 
 
 

Strona główna -> Wiersze

     Kilka wybranych wierszy z nowo wydanej przez Stowarzyszenie FENIKS w Łaszczowie książki autorstwa Pani Ireny Kucharskiej :

     OCHRONA ŚRODOWISKA

 

Park Łaszczowski szumi, drzewa rozmawiają
Żeby chronić środowisko, dziś czasu nie mają
Gdy nasza władza raz wypocząć chciała

Na spacer do parku wspólnie się wybrała

 

Bardzo tu jest ładnie, wszędzie rosną krzaki

Pod krzakami grzyby – same papierzaki

Z jednej strony parku stoi piękna szkoła

Dzieciarnia harcuje i młodzież wesoła

 

Urząd Gminy z parkiem sąsiadują, Rybołówstwo
I Ośrodek Zdrowia wyglądu nie psują

Gdyby tak podzielić nasz park na sektory

Tu by wójt spoczywał, a tam człowiek chory

 

Wreszcie by zginęły niepotrzebne śmieci

A porządek byłby tak jak gdzieś na świecie
Mleczarnia w swym sektorze ławki ustawiła
Choć jej trochę dalej gorsza by nie była

 

Ścieżki utwardzone, pokrzywy skoszone

W takim parku łatwo znaleźć narzeczoną

 

Spaceruje pleban, a tam młoda para
Wychwalają władzę, że się bardzo stara
Przychodzą tu ludzie z daleka i z bliska

I to właśnie jest ochrona swego środowiska


JARMARK

A w Łaszczowie na jarmarku
Wszystko wrze jak w dużym garnku
Ten sprzedaje, ten kupuje
Głośno mówi rozkazuje

Trzeci tam sprzedaje konie
Czwarty klepie po ogonie
Świenie piszczą ile siły
Bo się w worku nie zmieściły

Pomidorów pełne skrzynki
I nasiona i jarzynki
Torby, spinki i bluzeczki
Chcesz ze sklepu, może z teczki

Czeskie, ruskie i tureckie
Są bułgarskie i niemieckie
Tak w Łaszczowie czy Ty wiesz
Możesz kupić to co chcesz

Do Łaszczowa w każdy wtorek
Bierz pieniędzy cały worek
Tam wymienisz chcesz czy nie
Wszystko w domu przyda się

Jadą ludzie z Pukarzowa
Siemnic, Wólki, Podlodowa
Traktorami, motorami
Końmi i autobusami

Do Łaszczowa na jarmark
Idzie Henio, Franio, Darek
Tak dziewczyny im mówiły
Żeby na jarmarku byli

Na jarmarku jest spotkanie
Pierścioneczki droższe, tanie
Trzy babunie co tak dawno
Na jarmarku się widziały

Każda wnuka wiezie w wózku
I tak głośno rozmawiały
Że w Łaszczowie od wiek wieków
Jak pamięta głowa siwa
Na jarmarki każdy chodził
Czy to w zimie czy we żniwa

Tutaj spotkasz znajomego
Króry mieszka w Steniatynie
Ciotkę z Zimna i kolegę
Co osiedlił się w Kmiczynie

Kiedy wrócisz już do domu
Trochę mąci ci się w głowie
Bo jarmarków nigdzie nie ma
Takich jakie są w Łaszczowie


MAMO

Moja kochana mamo
Dlaczego zostawiasz mnie samą
Bo moja mama pracuje
Nie bawi się, nie całuje

W przedszkolu Pani nas bawi
W szeregu równiutko postawi
Da wszystkim zabawki i spyta
No dobrze, bawcie się i kwita

Pieszczot za mało mamusia
Nie wspominając tatusia
Czasem się coś spyta, czasem nie odzywa
Różnie to z tatusiem bywa

Tam na wsi Heli mamusia
Choć wcale nie ma tatusia
Za rączkę wiedzie ją wszędzie
W polu w obórce na grzędzie

Rozmawia, pieści, tłumaczy
Co mała Hela zobaczy
Hela ma braci i siostry
Co szybciej od niej urosły

I wszyscy sie tak kochają
Śmieją, żartują, wołają
Strasznie zazdroszczę jej tego
Muszę bawić się z kolegą

Chociaż zabawek mam stertami
Lecz brak mi miłości mamy


     Ponadto z okazji Dnia Matki poniżej wiersz autorstwa Pani Barbary Kryszczuk pt. "Ręce matki".

RĘCE MATKI

Pachniały chlebem
Najsmaczniejszym ze wszystkich
Jaki kiedykolwiek jadłam
Nawet w tamtych czasach
Z widokiem swastyki

Chleb - komunia święta
Do dziś nie mogę wytłumaczyć
Dlaczego nam matka odkryła
Tajemnicę cudownego rozmnożenia

Ręce matki ocierały
Troski z mojej twarzy
Fartuchem odpędzały
Chmury na moim niebie

Ręce matki szyły szare dni
Nicią codzienności
Zszywały biedę pod spód
Starannie by każdy dzień
Był cały czysty i wyprasowany

Gdy wyrywaliśmy się by iść swoją drogą
Starała się nas zatrzymać
Ale i tak wyciągnęła rękę i błogosławiła
Choć chciała byśmy byli zawsze z nią

Ręce matki cudowną mocą
Gładziły po głowie
Najlepsze były na stłuczone kolana
Obity palec, posiniaczone nogi

Dłonie mojej matki
Kiedy wyruszyłam w szeroki świat
Kreśliły znaki na drodze
Bym życia dorosłego nie pogubiła

Turkowice, 7 lutego 2004 r.


 


 


Autor: PN


©copyright 2016 Stowarzyszenie "FENIKS"